Droga Kobieto!

Wiem, że być może ktoś już Ci kiedyś powiedział, że nie powinnaś pozwalać na to, żeby Cię bił. Wyzywał. Poniżał. Groził. Przepijał wszystkie wasze pieniądze. Poniewierał.

Wiem, że robisz co możesz żeby wszystko było dobrze. Żeby było „normalnie”. Zakładasz uśmiech na twarz i robisz dobrą minę do złej gry. Przestałaś się odzywać i schodzisz mu z drogi żeby nie dawać pretekstu do awantur. Gdybyś mogła, może i przestałabyś oddychać…

Być może masz długi, bo wzięłaś kredyt. Bo przepił wszystkie wasze pieniądze, a dzieci nie miały butów na zimę. Znosisz upokorzenia bo wierzysz, że dzieci zasługują na pełną rodzinę i że bez niego sobie nie poradzicie.

Wiem, że się boisz. Wiem, że ten strach jest tak ogromny i obezwładniający, że uniemożliwia wzięcie głębszego oddechu. Lista strachów jest tak długa, że nie wiadomo od czego zacząć. Jak sobie poradzę? Dokąd pójdę? Z czego będziemy żyć? Co pomyślą o mnie inni?

Wiem, że jest Ci wstyd. Że tyle czasu znosiłaś takie traktowanie i często odwracałaś wzrok. Że gdzieś po drodze zgubiłaś własną tożsamość i sama nie wiesz, kim bez niego jesteś.

Wiem, że wierzysz. Że kiedyś się zmieni i jeszcze będzie dobrze, w końcu kiedyś byliście szczęśliwi. A on nie zawsze jest taki zły. Są przecież też chwile lepsze. Przebłyski człowieka, w którym się zakochałaś. Przecież się stara. Przeprasza i obiecuje, że się zmieni. Że będzie jak dawniej… I tak mija kolejny rok…

Wiem, że chcesz być kochana. Wiem, że chcesz się czuć bezpiecznie. Że chciałabyś przespać spokojnie noc. Wiem, że budzisz się rano z zaciśniętym żołądkiem i ten ścisk nie opuszcza Cię do końca dnia. Zupełnie jakby ktoś wlał w Ciebie litry betonu.

Wiem, że nie raz przyszło Ci do głowy żeby z tym skończyć. Wyprowadzić się. Zabrać dzieci, zamknąć za sobą drzwi i już nigdy nie wracać. Być może już kiedyś nawet próbowałaś. A potem znowu pojawia się ta znana mieszanka strachu i nadziei…

Droga Kobieto!

Gdybym tylko mogła sprawić, że usłyszysz mnie swoją autentyczną, prawdziwą sobą. Chciałabym abyś na ten jeden moment dopuścila do świadomości tą część siebie, która jest nieustraszona. Zbuntowana. Wolna. Wojownicza.

Tą, która zawsze w Tobie była, bo jest w każdej z nas. Tą, która wie lepiej dzięki swojej nieograniczonej mądrości. Tą, która jest połączona z nieskończoną energią wszechświata. Uwolnij ją z kajdan i dopuść do głosu.

Twój umysł będzie Ci podpowiadał różne scenariusze. Nie słuchaj go albowiem on zna tylko to, czego sam doświadczył. Masz w sobie ten boski element. Nieograniczoną siłę, która sprawia, że nigdy nie jesteś sama. Nie musisz mi wierzyć – po prostu pozwól go sobie doświadczyć. Niech prowadzi Cię ku wolności!

Gdzie możesz szukać pomocy:

Centrum Praw Kobiet: www.cpk.org.pl lub telefon: (22) 622-25-17

https://obywatel.gov.pl/malzenstwo/skorzystaj-z-pomocy-dla-osob-dotknietych-przemoca-w-rodzinie